TOPR

Fundacja Ratownictwa Tatrzańskiego TOPR

Wspieramy ratownictwo górskie w Tatrach

Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego, możesz podarować nam 1% Swojego podatku

TOPR
Jeden procent

Poniższy artykuł autorstwa Adama Maraska został opublikowany w kwartalniku 'Tatry' nr 2 (24) wiosna 2008 pt. 'Lawiny pod lupą'

Statystyka wypadków lawinowych w latach 1996 - 2007

Jednym z najpoważniejszych zagrożeń, jakie występują zimą, w górach, są lawiny. Niniejszy artykuł jest próbą analizy wypadków lawinowych, do jakich doszło w Tatrach Polskich w latach 1996 - 2007.

W omawianym okresie zdarzyło się 30 wypadków lawinowych, najwięcej w lutym - 12 i styczniu - 7. Należy jednak zaznaczyć, że w każdym miesiącu, w którym zalegał śnieg, dochodziło do wypadków lawinowych i trafiały się one nawet przy niewielkiej pokrywie śnieżnej. Lawiny porwały łacznie 105 osób, 32 z nich poniosły śmierć, 22 zostały ranne, 51 wyszło bez obrażeń lub z niewielkimi obrażeniami. Zatem 30 procent osób porwanych przez lawiny poniosło śmierć, 21 procent zostało rannych, a tylko połowa nie odniosła obrażeń.

Do najtragiczniejszego w skutkach wypadku lawinowego doszło 28 stycznia 2003 r. Dziewięciu licealistów z Tychów, podchodzących na Rysy, porwanych zostało przez lawinę z rejonu Grzędy. Wypadek przeżyła tylko jedna osoba. Akcja poszukiwawcza trwała aż do 17 czerwca 2003 r., kiedy to z Czarnego Stawu wydobyto ostatnią ofiarę lawiny.

Najwięcej osób porwanych i częściowo zasypanych przez jedną lawinę odnotowano 12 kwietnia 2003 r. Masy śniegu podcięte przez snowboardzistę zjeżdżającego stokiem Czuby Goryczkowej zsunęły się na szesnastu młodych ludzi znajdujących się w Świńskim Kotle. Na szczęście w tym wypadku, z początku groźnie wyglądającym, obrażenia odniosły tylko dwie osoby.

Dla ratowników tragiczny okazał się dzień 30 grudnia 2001 r., gdy podczas wyprawy po zasypanych przez lawinę turystów pod Szpiglasową Przełęcz, w kolejnej lawinie zginęło dwóch ratowników.

Spośród omawianych tu trzydziestu wypadków lawinowych w dwudziestu jeden poszkodowani byli turyści, w sześciu - taternicy lub speleolodzy, w dwóch - ratownicy, w jednym - narciarze. Największą grupą zagrożoną wypadkami lawinowymi są więc turyści. Ta statystyka nie dziwi. Po pierwsze zimą w polskich Tatrach najwięcej wędruje turystów, po drugie zaś w tej grupie jest najwięcej osób bez odpowiedniej górskiej wiedzy, zimowego doświadczenia, a przede wszystkim wyposażenia, zapewniającego minimum lawinowego bezpieczeństwa.

Ze 105 osób porwanych przez lawiny 44 zostały całkowicie zasypane. Wśród tych, którzy po wydobyciu spod śniegu żyli, siedem osób zostało odkopanych przez współtowarzyszy, a tylko dwie przez wezwanych na pomoc ratowników. Nasuwa się niezbyt optymistyczny wniosek. Ze wspomnianych 44 osób śmierć poniosły 32 osoby (jedna zmarła po pewnym czasie w szpitalu), zatem były 33 ofiary śmiertelne, co stanowi 75 procent wszystkich zasypanych. Warto dodać, że w ogólnej liczbie 191 górskich wypadków śmiertelnych w polskich Tatrach w omawianym okresie ponad 17 procent to ofiary lawin.

I jeszcze jedna liczba dająca do myślenia. Na szesnaście fachowo podjętych akcji reanimacyjnych (lekarz i odpowiedni sprzęt) tylko w pięciu przypadkach przywrócono zasypanym podstawowe funkcje życiowe. Nie oznacza to niestety, że wszystkie te osoby przeżyły, a jeśli już, to że w pełni wróciły do zdrowia.

Czas przebywania pod śniegiem osób całkowicie zasypanych przez lawiny wynosił od od 5 do 350 min., a głębokość wahała się od 50 do 300 cm (nie dotyczy to wypadku pod Rysami z 28 stycznia 2003 r.). Czas dotarcia ratowników na miejsce wypadku wynosił od 5 do 305 min. Na 30 wypadków lawinowych w 16 do transportu ratowników na lawinisko wykorzystano śmigłowiec.

Ilość wypadków lawinowych oraz porwanych, rannych i zmarłych w lawinach osób, notowana w poszczególnych latach, zależy od wielu czynników, a głównie od warunków, jakie panują w górach, trudno więc tutaj mówić o tendencjach wzrostowych czy spadkowych. Zastanawiać możne to, że w 2005 r. nie doszło do żadnego wypadku lawionowego. Wówczas TPN i TOPR zrezygnowały z zamykania poszczególnych szlaków ze względu na zagrożenie lawinowe. Postawiono na informację o zagrożeniach podawaną bezpośrednio w terenie oraz środkach masowego przekazu. Od tej chwili każdy wchodzący w Tatry musiał sam zadecydować, czy jego wiedza i zimowe doświadczenie pozwalają na bezpiecznie poruszanie się po wybranym obszarze. Być może to właśnie zadecydowało, że ludzie stali się bardziej ostrożni.

Ze statystyki wynika, że lawiniaste są stoki o nastromieniu powyżej 30 st., a najbardziej niebezpieczne te powyżej 35 st. – tam doszło do 86 procent wszystkich wypadków. W znacznej mierze pokrywa się to z teorią Wernera Muntera, który podaje, że w Alpach na stokach o nastromieniu powyżej 35 st. doszło do 73 procent wszystkich wypadków.

Istotne jest pytanie o ekspozycję stoków, na których najczęściej dochodziło do wypadków. Okazuje się, że dwie trzecie lawinowych nieszczęść przypada na zbocza o wystawie północnej, północono-zachodniej i północono-wschodniej. Jest to zrozumiałe, bo polskie Tatry to północna część masywu. Na dodatek wiatry przeważnie wieją z południa i południowego zachodu, czyli przewiewane śniegi odkładają się na stokach o wystawie północnej i północono-wschodniej. Ponadto na zboczach o wystawie północnej metamorfoza redukująca śniegu przebiega znacznie wolniej niż na stokach o wystawie południowej. Z tego powodu dłużej utrzymuje się zagrożenie lawinowe. Dane te również zgadzają się z teorią Muntera – w Alpach na zboczach o ekspozycji północnej zdarza się 70 procent wypadków lawinowych.

Kolejne ważne pytanie: przy jakim stopniu zagrożenia lawinowego najczęściej dochodziło do wypadków? Z danych wynika, że blisko połowa z nich zdarzyła się przy drugim stopniu zagrożenia lawinowego, a ponad jedna trzecia – przy trzecim. Munter podaje, że w Alpach przy drugim stopniu zagrożenia doszło do 33 procent, przy trzecim – do 37 procent, a przy czwartym – do 14 procent wypadków lawinowych.

Wyraźne różnice między statystyką tatrzańską i alpejską można wytłumaczyć tym, że u nas spora część ludzi traktuje drugi stopień jako zagrożenie niewielkie. Ludzie zapominają lub nie wiedzą, że po ogłoszeniu tego stopnia należy zrezygnować z wędrówek po stokach stromszych niż 40 stopni, zawietrznych i o wystawie północnej. Ponieważ nie zdarzyły się wypadki przy czwartym stopniu zagrożenia, można przyjąć, że jest on oceniany jako zagrożenie bardzo duże i po jego ogłoszeniu większość turystów rezygnuje z tatrzańskich wycieczek.

Reasumując, trzeba powiedzieć, że człowiek porwany przez lawinę nie ma dużych szans uratowania się. Aby więc zimą bezpiecznie wędrować po Tatrach, trzeba unikać lawin, mieć odpowiednią wiedzę na ich temat, spore doświadczenie oraz odpowiedni sprzęt – detektory lawinowe, sondy, łopatki, plecaki ABS czy płytki Recco, nie mówiąc o przynajmniej odrobinie fartu.

Lp. Data wypadku Miejsce Wystawa stoku Nachylenie stoku Stopień zagrożenia Ilość porwanych Zabici Ranni Bez obrażeń
1 14.02.1996 Żleb Żandarmerii NE 38 I 4 1 - 3
2 18.02.1996 Świstówka Roztocka NE 41 II 2 - - 2 (w tym 1 całk. zas.)
3 21.02.1996 Kotlinka pod Miedzianym NW 43 II 7 4 - 3
4 30.11.1996 Kotlinka Świnicka NE 39 I 2 2 - -
5 05.01.1997 Beskid do Dol. Suchej SSW 37 I 1 - 1 -
6 14.02.1997 Kuluar Kurtyki NE 42 II 1 - 1 -
7 16.02.1997 Zawratowy Żleb NW 43 II 1 1 - -
8 02.03.1997 Dol. za Mnichem NW 43 II 3 - 1 2
9 13.12.1997 Kozi Wierch S 42 III 3 - 1 2
10 11.01.1998 Zawrat S 41 II 1 - 1 -
11 14.03.1998 Próg Pięciu Stawów N 44 II 1 - 1 -
12 01.05.1998 Zach. Kościelec W 41 II 3 - - 3
13 04.02.1999 Zawrat S 41 III 3 3 - -
14 08.02.1999 Zawrat S 41 III 1 1 - -
15 16.02.2000 Żleb Roja N 32 III 1 1 - -
16 11.11.2000 Szary Żleb SW 34 I 1 - 1 -
17 04.02.2001 Wielka Świstówka N 31 III 10 - 4 6
18 03.03.2001 Bandzioch N 38 III 4 - 1 3
19 30.12.2001 Szpiglasowa Przełęcz NW 42 III 3 2 - 1
20 30.12.2001 Pod Kosturem NE 42 III 8 2 1 5
21 27.01.2002 Pańszczycki Żleb N 43 III 3 1 - 2
22 16.12.2002 Bula pod Rysami W 39 I 1 - 1 -
23 28.01.2003 Bula pod Rysami W 39 II 9 8 1 -
24 12.04.2003 Świński Kocioł NE 37 III 16 - 2 14
25 17.01.2004 Mała Łąka przechód N 32 III 3 1 1 1
26 28.01.2004 Mała Świstówka NE 40 II 4 4 - -
27 21.02.2004 Próg Dol. za Mnichem E 37 II 1 - 1 -
28 10.02.2006 Pod Miedzianym NW 36 II 4 1 - 3
29 09.01.2007 Żleb pod Soplem NE 40 II 3 - 2 1
30 27.02.2007 Mnichowy Żleb NE 40 II 1 - 1 -
RAZEM 105 32 22 51

Adam Marasek
starszy instruktor TOPR, przewodnik IVBV